here’s the plan: we want to heal the world to make it a dirty place.


 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Starbucks

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Admin
Chuck Norris
avatar

Liczba postów : 270
Reputation : 0
Registration date : 17/07/2008

PisanieTemat: Starbucks   Nie Lis 02, 2008 10:55 pm



kawiarnia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gossipgirl.my-rpg.com
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:20 pm

z braku laku piła ohydne moccacino i była wkurzona na cały świat, a juz na pewno na to że nie jest w ukochanym Londynie. Nowy Jork to dla niej najgorsze miejsce świata, i trudno jej sie dziwic że tak uwaza. Nawet Polaków w Londynie zdążyła zaakceptowac a niektórych nawet polubic. A tu wszystko było obce i niefajne. i nie ma tu fontanny księżnej Diany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:39 pm

Wpadł do starbucksa trochę nieogarnięty, a na pewno gdzieś sie śpieszył. Prawdopodobnie sądząc po stroju na jakiś mało interesujący bal dla współpracowników ojca. Czerwony krawat trzymał w lewej dłoni drugą stawiał krzesło, które właśnie potrącił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:44 pm

zamieszała łyżcą w kawie, bo naprawdę nie mogła jej scierpiec.
- uważaj trochę! zaraz pomoczysz krawat w kawie, a to dobry krawat, na pewno nie amerykański. amerykańskie rzeczy to gówno. - nadal mieszała tę kawę. Wiedziała że wyszła na gbura, ale mało ja to interesowało. i od razu dodała w myślach 'zaraz zapytasz czy jestem może z UK. tak, jestem do cholery!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:50 pm

Spojrzał na nią trochę jak na kosmitkę, bo on jest raczej patriotą, a nazwanie czegoś gównem amerykańskim go ubodło. To co, że tak naprawdę jest francuzem.
- Nie. Nie jest amerykański - powiedział patrząc na nią spod oka. - Sądząc po charakterku jesteś z U.K.[?] - Nie lubił brytyjczyków. Byli mistrzami w marudzeniu i użalaniu się nad sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:54 pm

Bo to po akcencie wszyscy rozpoznają ;d
- sądząc po krawacie nie jesteś Amerykaninem, a sądząc po zachowaniu jak najbardziej - przewróciła oczami. dopiero uczyła się trudnej sztuki nieformalizowania języka. wypyła łyka kawy i na prawdę starała się nie skrzywic. nie udało się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:57 pm

obojętnie xp
- Kawa też nie smakuje? - zapytał przysiadając się do stolika ze swoja kawą. Ni zapytal czy moze sie dosiasc. Uznał to za oczywiste. Przeciez nikt mu nie odmawia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 9:58 pm

- nie, jest okropna. ale to może ja się nie znam. w kazdym razie dookoła jest wiele wolnych stolików, popatrz - skubnęła czekoladowego rożka z francuskiego ciasta. hm, nie taki zły, co? rożek, nie marcello ;d
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:06 pm

- Mhm są. - potwierdził spokojnie sącząc swoje macchiato. Przyjrzał się dziewczynie od stóp do głów. - Jak się zwiesz waćpanno ? - zapytał szczerze zainteresowany. Albo i nie. Lubił wiedzieć z kim ma do czynienia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:12 pm

- jude. jak ten jude z piosenki beatelsów, tylko tacie nie wyszło, bo jak widać jestem dziewczyną. zapewniam. - zawsze odczuwała potrzebę bronic się przed ewentualnymi przytykami (wyimaginowanymi w jej ładnej głowie ;d) z powodu tego imienia. tak było, i już. miała właśnie powiedzieć żeby w takim razie się przesiadł, ale zmieniła zdanie. miło by było w końcu poznać jakiś przyjaciół, albo chociaż mieć się z kim pokłócić. była strasznie samotna w tym NY.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:15 pm

Pokiwał głową i nagle odczuł potrzebę przedstawienia jej swojej osoby.
- Marcello. - powiedział więc uśmiechając się kącikiem warg. Natychmiast spowazniał i spojrzal nierwowo na zegarek, a co jesli spozni sie na bal? W końcu miał szanse poznać dyrektora Yale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:19 pm

mówiłam, nawet się porządnie nie możesz uśmiechnąć - powiedziała udając oburzoną, a potem zademonstrowała jak się należy uśmiechać. Uśmiech miała jeden,. niećwiczony i najzupełniej naturalny. Zwykle gościł na jej twarzy, ale od kiedy przyjechała tutaj wszystko poszło się hm... a tak, no właśnie. w każdym razie patrzyła na niego rozbawionym wzrokiem 'typowy Amerykanin. Ciekawe, co teraz wymyśli'. Bo znowu - Amerykanie byli dla niej niesamowicie nieprzewidywalni. Nie stosowali się do norm zachowania, powitania itp. A ona w środowisku angielskiej elity miała trochę sztywne maniery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:29 pm

- Nieważne. - przewrócił oczami na komentarz o uśmiechu. Przechylił kubek by wydostać ostatnie krople kawy. - Wszystkie angielki są takie? - zapytał szczerze zaintersowany ściagając brwi lecz uśmiechając się może trochę zbyt ironicznie. Nie znał dużo angielek. Nie znał ani jednej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:33 pm

- nie, tylko te niewychowane - pozwoliła sobie na zart, który zrozumiała tylko ona. często tak robiła. - jestem tu niecały tydzień. nie wiem gdzie jestem. nie znosze tutejszej kawy i jedzenia, wybacz -znowu spochmurniała. powtórzę się - była strasznie samotna. jakby ojciec chciał się jej pozbyc, bo znalazł sobie nową kochankę i nie potrzebował jej towarzystwa. "zobaczysz, poznasz trochę świata i inną kulturę. a jak nie, to pojedziesz do Francji". Nie było "a jak nie to wrócisz do domu".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:38 pm

- Jeszcze polubisz to miasto. Zobaczysz - mrugnął do niej prawym oczkiem, bo lewym nie umiał - Dużo się tu dzieje i naprawdę nie wszyscy amerykanie to mało rozgarnięta rasa biała. Zdarzają się też tacy sympatyczni jak ja - uśmiechnął się szeroko z błyskiem w oku. Stwierdził, że jest całkiem ładna jak na angielke i może warto by poznac ja blizej. Kiedys.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:42 pm

- może. - nie bardzo w to wierzyła. było jej niewygodnie, więc zmieniła trochę pozycję. na prawdę przypadkiem - przysięgam - jej kolano znalazło sie między jego nogami. serio! było jej tak głupio, że pochyliła się nad kawą i nie drgnęła. jaka dziwnaa! ;D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:46 pm

Trochę się zmieszał faktem iż jakieś ciało obce znajdowało się między jego nogami. A jednak postanowił dotknąc swoim kolanem wnetrze jej uda, mhm. - I tak najlepszą kawe robie ja. - powiedzial szybko konczac temat i prostujac sie na krzesle. Wiedzial, ze czas go nagli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:49 pm

- w takim razie musisz mnie poczęstować. - nie, wcale to nie zabrzmiało jak "teraz zaraz, jestem twoja". W sumie nie miałaby nic przeciwko. tutaj obyczajowość amerykańska działała na plus. nigdy nie była specjalnie cnotliwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
marcello

avatar

Liczba postów : 88
Age : 27
Skąd : Paryż
Reputation : 0
Registration date : 04/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:54 pm

- Nie ma sprawy. Kiedyś. Pewnie tak. - uniósł rozbawiony brew. Zazwyczaj to sam zaciągł ofiary do swojej pieczary, a tu taka niespodzianka. Kobiety same zaczynają pchać mu się do... mieszkania. Powiedzmy. Jednak wstał powiedział tylko do zobaczenia i uciekł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
jude

avatar

Liczba postów : 50
Age : 27
Skąd : city of london
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Wto Lis 04, 2008 10:55 pm

wyszła, nie zapłaciwszy. albo nie, jednak zapłaciła. i generalnie koniec Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
anique

avatar

Liczba postów : 77
Age : 26
Skąd : marseille/ londres
Reputation : 0
Registration date : 06/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Pią Lis 07, 2008 10:33 pm

Weszła i zajęła jakiś stolik, czekając na Simone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Simone.

avatar

Liczba postów : 164
Age : 27
Skąd : Mediolan
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Pią Lis 07, 2008 10:37 pm

Weszła do starbucksa z jak zwykle nienaganną fryzurą gdzie każdy włosek ma swoje miejsce. Uśmiechnęła się szeroko gdy już w oddali dostrzegła anik.
- Hej głupku! Gdzie byłaś jak Cię nie było?! - powiedziała z pretensją w głosie i pocałowała ją w policzek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
anique

avatar

Liczba postów : 77
Age : 26
Skąd : marseille/ londres
Reputation : 0
Registration date : 06/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Pią Lis 07, 2008 10:40 pm

- Simone! - uśmiechnęła się na jej widok. - ogólnie rzecz biorąc, to wczoraj wróciłam z Londynu - powiedziała, wieszając dużą, czerwoną torebkę od Chloe na oparciu krzesła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Simone.

avatar

Liczba postów : 164
Age : 27
Skąd : Mediolan
Reputation : 0
Registration date : 03/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Pią Lis 07, 2008 10:48 pm

- Oh? Myślałam, że to Ty przekażesz mi gorące ploteczki z NY. No trudno - uśmiechnęła się przechylając głowę na prawą stronę. - No ale opowiadaj co u Ciebie?! Jak tam hm Henry? - zapytała z zainteresowaniem obejmując brzeg filiżanki palcami lewej dłoni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
anique

avatar

Liczba postów : 77
Age : 26
Skąd : marseille/ londres
Reputation : 0
Registration date : 06/11/2008

PisanieTemat: Re: Starbucks   Pią Lis 07, 2008 10:53 pm

- Henry? - zmarszczyła nos, próbując sobie przypomnieć owego chłopaka. - chyba chodzi ci o Josha, albo Ralpha - rzekła mieszając łyżeczką swoje espresso. - było, minęło. Obecnie wracam z deszczowej Anglii, do chłodnego NY i marzę o Hawajach. Do tego dzisiaj mam zły humor, przez tego kretyna vincenta! - kontynuowała swoją przemowę, dotycząca jej jakże niepoukładanego życia osobistego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Starbucks   

Powrót do góry Go down
 
Starbucks
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
here’s the plan: we want to heal the world to make it a dirty place. :: MANHATTAN :: Upper East Side :: Fifth Avenue :: Pozostałe-
Skocz do: